4 porady czego NIE wolno robić przy staraniu się o pracę

czego nie wolno robic przy staraniu sie o prace

Nie wiem jak jest z Wami, ale moim największym koszmarem przy procesie rekrutacyjnym jest napisanie listu motywacyjnego. Nawet jak teraz piszę to zdanie, to przechodzą mnie dreszcze. Chociaż przeczytałam tysiące poradników o tym jak napisać idealny list motywacyjny to nadal ten etap starania się o pracę wychodzi mi zdecydowanie najgorzej. Jestem pewna, że kilku potencjalnych pracodawców odrzuciło mnie właśnie przez mój list motywacyjny.

Kolejny raz, niezwykle inspirującą i pouczającą dla mnie okazała się książka Sophii Amoruso. Autorka #girlboss poświęciła cały rozdział temu czego NIE WOLNO robić przy staraniu się o pracę. Sophia jest CEO nasty Gal, rekrutowała swoich ludzi nie raz, więc wie jak wygląda rekrutacja od tej drugiej strony. Jej porady podzielę na cztery części. Mam nadzieję, że dzięki Sophii następnym razem z większą pewnością siebie podejdziecie do tego stresującego procesu. Mi #girlboss na pewno pomogła trochę okiełznać strach przed napisaniem listu. Zaczynamy!

  1. Zło konieczne – list motywacyjny:
  • Nie pisz głównie o tym co firma może dać tobie i jak fantastycznie wpłynie na twój rozwój. Pracodawca nie zna Ciebie i jedyne na czym mu zależy to na świetnym funkcjonowaniu jego biznesu. Skup się na tym co ty możesz dać firmie. Opisz to w szczegółach, zdecydowanie wystrzegaj się ogólników takich jak: Moda to moja pasja albo Z finansami mam do czynienia od dziecka. Nie, i jeszcze raz nie.
  • Nie opisuj doświadczeń, które nie pasują do stanowiska. Jeśli aplikujesz do roli tłumacza symultanicznego, na nic zdadzą się obszerne opisy twoich wyjazdów narciarskich gdzie byłaś najlepszą instruktorką. Spróbuj wyciągnąć ze swojego CV prace, które najbardziej zainteresują potencjalnego pracodawcę i ubierz je w ciekawą, krótką historię. Jeśli sama nie wspomnisz o czymś w swoim liście motywacyjnym to twój szef nie będzie tego wiedział. No chyba, że prześledził twojego Facebooka. Ale miejmy nadzieję, że nie!
  • Nie pytana o to, nie pisz na dzień dobry co źle funkcjonuje w firmie do której aplikujesz. To jest trochę tak jakbyś powiedziała komuś nowo poznanemu, że byłby przystojny gdyby schudł dziesięć kilo. Zostaw swoją opinię o sposobach na ulepszenie pewnych procesów na później.
  • Przeczytaj swój list motywacyjny pięć razy zanim go wyślesz. Jeśli nie jesteś pewna swoich umiejętności stylistycznych to poproś kogoś aby rzucił okiem na twój tekst. Błędy gramatyczne, ortograficzne czy stylistyczne zdecydowanie obniżają twoje szanse na sukces. Warto poświęcić te dodatkowe dwie godziny, aby później być pewną, że zrobiłaś wszystko najlepiej jak mogłaś.
  1. Twój życiorys, czyli coś więcej niż przypadkowa paplanina

Napisanie porządnego resume jest pracochłonne – to fakt. Trudno jest profesjonalnie, a zarazem zaskakująco i do tego jeszcze kreatywnie, z polotem, rzetelnie i ładnie opisać swoje całe doświadczenie zawodowe na jednej stronie A4. Koniec końców musimy wysłać nasze CV, więc zróbmy wszystko co w naszej mocy, żeby było ono jak najlepsze:

  • Przyłóż się do wyglądu twojego CV. Treść jest najważniejsza, ale nie oszukujmy się – ładnemu zawsze łatwiej, więc daj też szansę swojemu resume! Nie chodzi tutaj o tło niczym pasy Marka Rothko, ale o schludną, przejrzystą formę, która jakimś detalem przyciągnie uwagę czytelnika. Szablony z pierwszych przykładów w zakładce Obrazy Google nie są najlepszym pomysłem. Oczywiście w niektórych sektorach (na przykład finansowych czy prawniczych) wymagany jest konkretny wzór CV i musimy się do tego dostosować.
  • Napisz o swoich zawodowych doświadczeniach w zrozumiały sposób, posłuż się konkretnymi przykładami. Budowanie relacji w dziale kreatywnym nic nie powie pracodawcy. Opisz pokrótce swoje obowiązki i działania. Ludzie są tego najbardziej ciekawi!
  • Pochwal się! Gdzie jak nie w swoim resume? W subtelny sposób opisz swoje mniejsze i większe sukcesy. Przecież włożyłaś w nie mnóstwo swojej pracy, więc jest się czym chwalić. Nie bój się tego!
  1. Rozmowa o pracę – przygotuj się do niej!
  • Rozmowa o pracę, nie jest tą samą rozmową co pogawędka przy kawie. Nawet jeśli ma formę lunchu czy śniadania, pamiętaj że jesteś w sytuacji biznesowej i właśnie walczysz o swoje potencjalne stanowisko w firmie.
  • Czasami nawet po udanej rozmowie, dostaniesz odmowę. Nie zawsze chodzi tylko i wyłącznie o twarde umiejętności. Druga strona tym razem po prostu mogła nie poczuć wspólnego przelotu z Tobą. #Girlboss wie, że za pierwszym razem może się nie udać i to jest OK. Próbuj dalej!
  • Wykorzystaj potencjał Linkedin. Napisz wiadomość do szefa twojej wymarzonej firmy czy nie miałby czasu na piętnastominutową kawę. Opisz krótko dlaczego chciałabyś się z nim/nią spotkać, nad czym aktualnie pracujesz, co mogłabyś wnieść do firmy na danym stanowisku. Sophia zatrudniła swoich managerów przez Linkedin i Facebooka, a stażystkę przez Instagrama. Wie co mówi.
  • Miej przygotowane błyskotliwe odpowiedzi na błyskotliwe pytania, ale także i na te idiotyczne. Nawet jeśli zapytają cię o ulubiony serial to odpowiedz tak, żeby zapamiętali! Im bardziej cię zapamiętają i im bardziej wyróżnisz się swoimi wypowiedziami, tym większa szansa, że cię zatrudnią!
  • Znanym pytaniem jest to o twoje największe słabości. Odpowiedzi: Mój perfekcjonizm albo Jestem za wcześnie na każdym spotkaniu, nie są ani oryginalne ani szczere, więc ich unikaj. Przed rozmową zrób porządny research o firmie i jej działalności. Odpowiedz szczerze w czym nie czujesz się najlepiej. Nie postradałaś zmysłów i nie będziesz aplikować do pizzerii jeśli twoją słabością jest nienawiść do pizzy, więc nie masz się czego obawiać. Umowa o pracę, jest umową dwustronną dwóch dorosłych osób. Nie udawaj przed pracodawcą kogoś kim nie jesteś bo to prędzej czy później wyjdzie na jaw.
  • Nie krytykuj poprzedniego pracodawcy. Kropka.
  • Jeśli na początku rozmowy bardzo się denerwujesz, lepiej staraj się przemilczeć swój pierwszy stres niż zacząć mówić coś bezsensu (wiem co piszę!).
  1. Zachowania podczas rozmowy kwalifikacyjnej, dzięki którym na pewno NIE dostaniesz pracy:
  • Żucie gumy
  • Przyprowadzenie ze sobą napoi, zwierząt domowych, babci, chłopaka, mamy
  • Odchylanie się do tytułu na krześle ze skrzyżowanymi rękami
  • Gapienie się za okno, na podłogę lub biust rozmówcy
  • Dłubanie w nosie lub pod paznokciami
  • Trzymanie swojego telefonu w widocznym miejscu
  • Nie zadawanie żadnych pytań
  • Zadawanie za dużo pytań, tak jakbyś ty przeprowadzała wywiad ze swoim potencjalnym pracodawcą
  • Założenie ubrań jak do klubu nocnego
  • Nie zakładanie biustonoszów (cała Sophia Amoruso!)

Mam naprawdę wielką nadzieję, że powyższe rady pomogą Tobie w bitwie o wymarzoną pracę! Sama mam z tym problem, więc chętnie korzystam z rad bardziej doświadczonych ludzi.

Na tym wpisie kończę przygodę z #girlboss. Jeśli jeszcze ktoś nie przeczytał tej książki to zdecydowanie zachęcam! Nadchodzi zima i długie wieczory. Tym lepiej mieć następną książkę w kolejce do przeczytania! Moje dwa wpisy na temat #girlboss możecie znaleźć tutaj i tutaj.

Alicja

Komentarz

  1. […] 4 porady czego NIE wolno robić przy staraniu się o pracę […]

Dodaj komentarz