Czy warto spotkać się z Coachem?

coach

Na początku dosyć sceptycznie podchodziłam do pomysłu spotkań z coachem (miliony dla tego, kto wymyśli ładny odpowiednik tego zawodu po polsku. Mi przychodzi na myśl tylko trener personalny, ale to raczej kojarzy mi się z hantlami, a nie rozwojem osobistym). Gdy doszłam w pewnym momencie do ściany i nie miałam pojęcia co dalej robić  zawodowo w życiu, stwierdziłam, że nic nie stracę i umówię się na jedno spotkanie.

Spotkania z coachem kojarzyły mi się zawsze z małym pokojem na piętnastym piętrze  z zieloną wykładziną na podłodze i flipchartem w jednym z drapaczy chmur. Mój trener stoi tam z pisakami przed tablicą i rysuje grafy oraz tabelki motywacyjne. Po zakończonym szkoleniu przesyłam 250zł i następnego dnia znajduję pracę marzeń w korpo. Kilka miesięcy temu  w końcu przyszła pora na skonfrontowanie moich wyobrażeń z rzeczywistością .

Michalinę poleciła mi moja dobra koleżanka. Sama przeszła u niej szkolenie i była bardzo zadowolona. Na pierwszym spotkaniu, w kawiarni w której się umówiłyśmy, pojawiła się drobna, bardzo urocza dziewczyna. Na początku omówiłyśmy mój problem i jakie chcę osiągnąć cele. Od razu powiedziałam o moim największym lęku – rozmowy o samych ogólnych teoriach. Ja do działania potrzebuję motywacji i instrukcji jak zrobić następny mały krok. Michalina obiecała mi konkrety i brak amerykańskich przemów typu – spojrzyj w lustro i powiedz, że jesteś niezwykła. Spotkałyśmy się kilka razy i muszę przyznać, że dostałam to po co przyszłam.

Spotykałyśmy się co środę w tej samej kawiarni. Michalina przychodziła z nowymi zadaniami i pracami domowymi do WYKONANIA. I to było dla mnie najlepsze. Nie rozmawiałyśmy o tym kim chciałam być w dzieciństwie tylko musiałam np. zadzwonić lub napisać maila do trzech osób, u których chciałabym pracować. Następnym krokiem było odwiedzenie osobiście miejsc potencjalnej pracy. Michalina na wstępie odradziła mi przeglądanie takich portali jak pracuj.pl. Szukając w ten sposób pracy możesz znaleźć coś przypadkowo tylko dlatego że kliknęłaś i się tam dostałaś. Ważne jest to żeby zastanowić się co chcesz robić. Dopiero jak będziesz miała jasność w tym temacie to celowo szukaj takiego miejsca jakie dokładnie Tobie odpowiada.

Dzięki takiemu podejściu napisałam maila do Olki Kaźmierczak, która organizowała w tamtym momencie Fashion PR Talks i zaaplikowałam do dr Ireny Eris. Olka odezwała się dwa dni potem i już tydzień później siedziałam przy niej w Arkadach Kubickiego pomagając w modowym wydarzeniu. O Fashion PR Talks jeszcze napiszę bo to było bardzo ciekawe doświadczenie. Historię z dr Ireną Eris już znacie z wpisu Jest Pani zbyt korporacyjna, ale warto było spróbować!

Na ostatnim spotkaniu Michalina powiedziała, że ruszyłam do przodu, wiem co mam robić (przynajmniej na ten moment) i żebym odezwała się do niej jak znów stanę w miejscu. Bardzo spodobało mi się jej szczere podejście do mnie. Jeśli znów będę zagubiona zawodowo na pewno się do niej odezwę.

Uważam, że jeśli traficie na poleconą osobę, która jest po prostu dobra w swojej profesji i jasno przedstawicie jej swoje oczekiwania to spotkania z coachem mogą naprawdę pomóc. Ja dzięki ćwiczeniom zadawanym przez Michalinę dużo się o sobie dowiedziałam i byłam „zmuszona” do wyjścia z mojej strefy komfortu. Tylko tak moim zdaniem można się rozwinąć.

Poniżej znajdziecie kilka ćwiczeń od Michaliny, żebyście mogli zobaczyć czy Wam takie podejście odpowiada i na czym cały ten coaching polega.

  1. Przez godzinę wyobraź sobie, że jesteś bohaterką filmu. Możesz zagrać w nim rolę jaką tylko chcesz. Ważne jest to aby film był o twojej pracy. Przygotuj się do tego zadania i poświęć następną godzinę na przygotowanie informacji o zawodzie, który wykonujesz w filmie. Jak się zachowujesz? Gdzie bywasz? Jakie projekty realizujesz? Jak wyglądasz?
  2. Zastanów się jakie są miejsca pracy/zawody związane z twoimi zainteresowaniami. Spróbuj wypisać jak najwięcej miejsc pracy, które przyjdą Tobie do głowy.Moim zainteresowaniem jest moda (nie stylizacja, ale historia mody, trendy), więc wypisałam: stylistka, agencja fotograficzna, producentka sesji modowych, warsztaty i szkolenia z zakresu mody, blogowanie (ha!), uczestnictwo w Fashion PR talks.
  3. Wyznacz swoje cele krótkoterminowe – na najbliższy rok, oraz długoterminowe – na najbliższe pięć lat.
  4. Zastanawiając się już nad konkretnym miejscem pracy przemyśl cztery aspekty:
  • Motywacja pozytywna – co będę mieć jak osiągnę mój cel?
  • Moje koszty – czego nie będę mieć jeśli osiągnę mój cel?
  • Korzyści z nieosiągnięcia celu – co będę mieć z nieosiągnięcia mojego celu?
  • Motywacja negatywna – czego nie będę mieć gdy nie osiągnę mojego celu?

Coacha najlepiej moim zdaniem dostać z polecenia. Jeśli jednak nie masz żadnych namiarów to Google i Twoja intuicja będą najlepszymi doradcami. Unikaj dużych coachingowych firm. Spotkania tam będą bardzo drogie i moim zdaniem będziesz traktowana mniej indywidualnie.

Dużą skarbnicą coachingowej wiedzy są również książki na przykład: #GIRLBOSS, Sophii Amoruso, Pstryk. Jak zmieniać aby zmienić, Chip Heath i Dan Heath, Jak przestać się martwić i zacząć żyć, Carnegie Dale.

Mam nadzieję, że mój dzisiejszy wpis wyjaśnił Wam kim jest coach i co możecie od niego oczekiwać. Nie wiem czy traficie na tak pozytywne osoby jak Michalina, ale każdemu, kto chce spróbować, tego życzę!

Dzięki Michalina!:)

Alicja

Komentarz

  1. Kornelia says: Odpowiedz

    Czy to znaczy ze chcesz pracować tam gdzie pracujesz czy szukasz??

    1. Hej, chce pracowac tam gdzie pracuje 🙂

      1. Dzieki spotkaniom z coachem zmienilam role w mojej firmie na taka, ktora lubie i w ktorej czuje sie bardziej spelniona. Mysle ze zmiana kariery nie zawsze oznacza zmiany firmy, ale czesto tego co tam sie robi. Pozdrawiam!😉

  2. Martin says: Odpowiedz

    Nie boisz się tak oficjalnie szukać pracy??

    1. Hej Martin, ale kto powiedzial ze ja szukam pracy?:) szukam czegos w czym bede dobra, co bede lubic robic. To niekoniecznie w tym momencie bedzie dla mnie praca. Milego wieczoru! 😉

  3. […] zmierzać, pomyślcie jak podejść do rekrutacji żeby się wyróżnić. Jak wspomniałam w poście o Coachu, Michalina przekonała mnie, że przeglądanie pracuj.pl nie jest najlepszym pomysłem. […]

Dodaj komentarz